Gmina liczy na farmy wiatrowe
Samorząd gminy Trzebieszów liczy na budowę 22 elektrowni wiatrowych w czterech miejscowościach, a co za tym idzie - na niemałe zyski. Realizacja przedsięwzięcia zależeć jednak będzie od aprobaty mieszkańców.
Inwestycja, jakiej nie udało się zrealizować w gminach Międzyrzec Podlaski, Stoczek Łukowski i Wola Mysłowska, ma duże szanse powodzenia w gminie Trzebieszów. Przygotowania trwają od dwóch lat. Fachowcy wykonali już dokładne pomiary siły wiatru oraz poznali trasy przelotowe i siedliska ptaków, a rada gminy przyjęła studium uwarunkowań przewidujące budowę farm wiatrowych. Powstał plan zagospodarowania przestrzennego, który radni zamierzają uchwalić po marcowej wycieczce na wyspę Wolin, gdzie chcą z bliska zobaczyć funkcjonowanie turbin wytwarzających energię elektryczną. Wiatrak ma 120 m wysokości i wirnik o średnicy 60 m. - Energia elektryczna uzyskana z wiatru jest ekologicznie czysta. Jej wytworzenie nie pociąga za sobą spalania żadnego paliwa i gwarantuje mieszkańcom gminy stałe dochody.
Z podatków od nieruchomości mielibyśmy w kasie co roku dodatkowe dwa miliony złotych, a rolnicy po dwadzieścia pięć tysięcy za dzierżawę gruntów pod wiatrak. Ponadto firma zobowiązuje się do budowy solidnych dróg dojazdowych - informuje wójt Krzysztof Woliński.
Ze wstępnych przymiarek wynika, że turbiny stanęłyby w miejscowościach: Celiny, Popławy-Rogale, Trzebieszów i Wylany, bo to tam stwierdzono prędkość wiatrów przekraczającą cztery metry na sekundę. - Prowadzimy szeroką akcję uświadamiającą rolników o korzyściach, ale też warunkach, w jakich pracują turbiny, które oprócz energii wytwarzają hałas. Jeśli nie będzie sprzeciwów, radni przyjmą przygotowany przez bialską firmę urbanistyczną plan zagospodarowania przestrzennego. Po niej może powstać dokumentacja techniczna i zezwolenie na budowę. Gdyby nie było formalnych przeszkód związanych m.in. z ewentualnymi protestami, budowa mogłaby ruszyć w przyszłym roku - dodaje wójt.
Fachowcy zapewniają, że pojedyncze turbiny mogą być dobrym źródłem energii w miejscach oddalonych od centrów cywilizacyjnych. Powodzenie zależy jednak od spełnienia wielu warunków, jak chociażby zapewnienia bezpieczeństwa ptakom. Na szczęście w gminie Trzebieszów nie gniazdują rzadkie gatunki ptactwa. Ponadto farmy wiatrowe nie przeszkadzają w produkcji rolniczej, na jaką zorientowana jest gmina. Praktyka dowodzi, że turbiny nie przeszkadzają pasącym się krowom. Jeśli wycieczka na wyspę Wolin przyniesie zadowalające rezultaty, a rolnicy zaakceptują budowę farm wiatrowych, Trzebieszów będzie pierwszą gminą w powiecie łukowskim, która skorzysta na tym przedsięwzięciu.
Istvan Grabowski
i.grabowski@slowopodlasia.pl
www.slowopodlasia.pl